Wywiady

PŁYWACKI RENTGEN - KATARZYNA KASPEREK

Jarek Blazek 2013-06-06 16:12

W dniu dzisiejszym gościem naszego wywiadu jest pływaczka, która specjalizuje się obecnie w długich dystansach. W pewnym momencie jej kariera sportowa wisiała wręcz na włosku - od września do stycznia nie było żadnej mowy o treningu w wodzie z powodu poważnej kontuzji, ale się udało. Od stycznia trenuje już w miarę normalnie i obserwujemy ją w coraz lepszej dyspozycji. Na pewno stać ją na wyniki na światowym poziomie. Przed Wami Katarzyna Kasperek

Imię i nazwisko: Katarzyna Kasperek
Data i miejsce urodzenia: 13 marzec 1996, Oborniki Wlkp
Klub macierzysty: KS Warta Poznań
Klub obecny: MKP Szczecin
Trener prowadzący: Maciej Hampel

Jarek Błażek: Poproszę o kilka słów o sobie, kim jest Kasia... :)

Katarzyna Kasperek: Zwykłą dziewczyną, z problemami jak każda inna. No, może z trochę szerszymi barkami i mniejszą ilością czasu na zakupy ;). Uczę się w Centrum Kształcenia Sportowego w Szczecinie, tam też mieszkam i trenuję pod okiem trenera Macieja Hampla.

J.B.: Dlaczego akurat to Szczecin był Twoim wyborem na kontynuację swojej kariery sportowej?

K.K.: Uznałam, że czas ruszyć do przodu. Zmienić środowisko, a pływanie w Poznaniu raczej by temu nie sprzyjało. Szczecin miał najlepszą grupę długodystansową. Bardzo długo zajęło mi podjęcie tej decyzji, bo zdawałam sobie sprawę, że to już nie będą przelewki, że będzie to ode mnie wymagało miliarda wyrzeczeń, ale postawiłam wszystko na jedną kartę.

J.B.: Obecnie, przy absencji Donaty Kilijańskiej, która może w tym sezonie z powodu kontuzji już nie wystartować, wydajesz się być jedyną pretendentką do medali podczas zbliżających się Mistrzostw Polski Seniorów na długich dystansach ze Szczecina, z miasta, które specjalizuje się w tym właśnie fachu. Jesteś w stanie udzwignąć na swoich barkach to zadanie, które na pewno łatwe nie będzie?

K.K.: To się okaże, na pewno będzie bardzo trudno, dziewczyny są mocne, a moja dyspozycja jest pewną zagadką nawet dla mnie samej, bo do MPS jeszcze dużo czasu. Bardzo bym chciała, żeby się to udało, ale nie zapeszajmy :) Robię wszystko, co w mojej mocy aby pokazać na co mnie stać.

J.B.: Rywalki nie próżnują...kto może stanąć Tobie na drodze do upragnionego medalu seniorskiego w konkurencjach indywidualnych?

K.K.: Jest dużo mocnych dziewczyn na długich dystansach, może się to w ostatnich latach trochę zatarło, bo prym wiodła właśnie Donata, ale teraz o podium będzie zacięta walka. Ostatnio bardzo szybko pływały dziewczyny z Olsztyna - Monika Czerniak i Asia Zachoszcz, zeszłoroczna Mistrzyni Polski na 800m, Basia Wasilewska z Omegi Kleszczów także na pewno będzie się chciała pokazać jak najlepiej, potwornie mocna jest też Justyna Burska z Konstantynowa Łódzkiego ... Wszystko w naszych rękach, jak się okazuje :) Na pewno tanio skóry nie sprzedam.

J.B.: Czym zamierzasz popłynąć na MPSiM? Szykuje się nam jakaś niespodzianka czy zobaczymy Cię tylko w stylu dowolnym?

K.K.: Żadnych niespodzianek nie szykuję, miałam trochę mało czasu na zbudowanie superformy, dlatego trochę ryzykuję startem na 1500m, a tak poza tym to standardowo 100m, 200m, 400m, 800m kraulem.

J.B.: Jak wygląda Twój normalny dzień treningowy?

K.K.: Dzień zaczynam siłownią o  godzinie 7:00, godzinę później rozpoczynam dwugodzinny trening w wodzie. O godzinie 10:40 mam lekcje, które kończą się przeważnie ok. godziny 15.20. Szkoła to zdecydowanie najgorsza część dnia, bo po wyczerpującym treningu nie ma się siły na nic, z wyjątkiem leżenia na ławkach i spania. Po lekcjach wracam na basen i od 16:30 do 18:30 mam drugi trening w wodzie. Nie jest łatwo pogodzić to wszystko, trzeba się trochę nagimnastykować, lecz na razie mi się to jakimś cudem udaje.

J.B.: Czy byłabyś w stanie zastąpić czymś pływanie? Załóżmy, że postanawiasz nagle, że to koniec, mam dość wody. Co dalej?

K.K.: Myśle, że dałabym radę zastąpić pływanie innym zajęciem, ponieważ myślę przyszłościowo i zdaję sobie sprawę, że jednak pływaniem nie można budować całego swojego życia, bo przecież zawsze może się zdarzyć jakaś kontuzja, która wyeliminuje mnie z gry na dłuższy czas.

J.B.: Opowiedz nam troche o Twojej grupie treningowej? Ile osób, ile torów macie do dyspozycji

K.K.: Moja grupa treningowa to 10 osób, w tym pięcioro długodystansowców, jesteśmy rozrzuceni na 3 tory, więc warunki mamy komfortowe.

J.B.: Wiążesz swoją przyszłość z pływaniem? Jakieś studia już w planach? Może wyjazd do Stanów Zjednoczonych?

K.K.: Jak na razie zamierzam dalej trenować, zobaczyć, co z tego wyskrobię, ile dam jeszcze radę. Bardzo chciałabym iść na studia medyczne albo na fizjoterapię i rehabilitację, ponieważ interesuje mnie fizjologia i anatomia człowieka, co jest poniekąd związane ze sportem, jaki uprawiam. Oczywiście, jeżeli zdrowie i możliwości pozwolą to wyjazd do USA jest też jedną z opcji, którą rozważam, ale na to mam jeszcze całe dwa lata.

J.B.: Czego zatem możemy Ci życzyć w najbliższej przyszłości?

K.K.: Na pewno zdrowia, bo tego ostatni mi bardzo brakowało, a tak poza tym... to dużo szczęścia i powodzenia na MPS ! :)

J.B.: Tradycyjne miejsce na pozdrowienia...

K.K.: Moje pozdrowienia ślę do grupy pływaków ze Szczecina oraz rodziców i oczywiście redakcji :)

J.B.: Dzięki za rozmowę. Mam nadzieję, że wszystkie Twoje założenia i plany ujrzą światło dzienne, czego bardzo, bardzo Ci życzę. Trzymam kciuki oczywiście za Mistrzostwa Polski i mam nadzieje, Mistrzostwa Świata Juniorów w Dubaju :)