Świat

Budapeszt 2017: Tchórz blisko rekordu Polski!

Szymon Gagatek 2017-07-26 11:23

To był naprawdę udany poranek w wykonaniu reprezentantów Polski na mistrzostwach świata w Budapeszcie. Aż troje naszych zawodników ustanowiło swoje rekordy życiowe, a bohaterką sesji eliminacyjnej została Alicja Tchórz, która otarła się o rekord Polski na 50 m stylem grzbietowym i po południu popłynie w półfinałach tej konkurencji.

Podopieczna Grzegorza Widanki jedną długość basenu przepłynęła w znakomitym tempie. Uzyskała czas 28.13, poprawiając życiówkę z mistrzostw Polski w 2015 roku o dokładnie trzydzieści pięć setnych sekundy! To drugi wynik w historii polskiego pływania, gorszy tylko od rekordu kraju, wynoszącego 28.05. Dzisiejsze osiągnięcie zawodniczki Juvenii Wrocław dało jej 14. miejsce, dzięki czemu po południu zobaczymy ją po raz kolejny.

- Wiedziałam, że jestem dobrze przygotowana szybkościowo, bo nie szykowałam się pod 200, tylko pod 50 i 100 metrów. Na setce ewidentnie trochę zabrakło "pary". Chyba jednak miałam za mało czasu na aklimatyzację i odpoczynek po World Games. Ale tu już widać, że jesteśmy naprawdę dobrze przygotowani - powiedziała po wyjściu z wody. - W 2009 roku jako pierwsza Polka złamałam barierę 29 sekund, to poniżej 28 sekund też mogę popłynąć - dodała na zakończenie, dając sygnał, że stać ją na jeszcze lepszy występ.

Do półfinałów nie udało się dostać drugiej z Polek, Aleksandrze Urbańczyk-Olejarczyk. Aktualna rekordzistka kraju zanotowała rezultat 28.49, który dał jej 24. pozycję. - Wynik jest jaki jest. Zupełnie nie czułam tej 50-tki, muszę jeszcze zobaczyć jak to wyglądało z góry. Mam nadzieję, że w piątek i sobotę będzie lepiej. Będę chciała się zrehabilitować - skomentowała swój start łodzianka.

Rekordy życiowe bili też Polacy, którzy dziś dopiero rozpoczynali rywalizację w Budapeszcie: Klaudia Naziębło i Dawid Szwedzki. Klubowa koleżanka Tchórz zaprezentowała na 200 m stylem motylkowym i uzyskała czas 2:11.34, plasując się na 22. miejscu. Dotychczasowy najlepszy rezultat w karierze poprawiła o czterdzieści sześć setnych sekundy. - Bardzo się cieszę, że mogłam w ogóle popłynąć ten dystans. Zakwalifikowałam się w grzbiecie, ale żeby nie czekać do piątku, to jednak dobrze było mieć to przetarcie. Wszyscy już startowali, a ja czekałam i czekałam. Teraz trochę te emocje ustały - mówiła zawodniczka trenująca na co dzień w Stanach Zjednoczonych, dla której był to powrót na mistrzostwa świata po czterech latach przerwy. - Zawsze dobrze jest ścigać się z najlepszymi, takie zawody to prestiż - dodała.

Z kolei Szwedki, dla którego start na 200 m stylem zmiennym był absolutnym debiutem na wielkiej międzynarodowej imprezie wśród seniorów, świetnie poradził sobie z emocjami towarzyszącymi takiemu wydarzeniu. Do mety swojego wyścigu eliminacyjnego dopłynął z wynikiem 2:01.96, o ponad sekundę lepszym od tego, który dał mu srebrny medal krajowego czempionatu w Lublinie. Ostatecznie został sklasyfikowany na 25. lokacie. - To moje pierwsze mistrzostwa świata, więc na jakiś czas przed tą imprezą stres też się pojawił. Dzisiejszy występ był jednak tylko przetarciem, żeby przygotować się przed 400-tką, która jest dopiero w niedzielę. Tydzień bez żadnego startu sprawiłby, że poziom stresu jeszce bardziej by wzrósł. A tak mogłem dać upust emocjom w wodzie. Jestem bardzo zadowolony. Płynęło mi się naprawdę dobrze i jestem dobrej myśli przed niedzielą - komentował zawodnik Śląska Wrocław. 

W eliminacjach 100 m stylem dowolnym mężczyzn miało wystąpić dwóch naszych pływaków. Ostatecznie Jan Świtkowski nie stanął na słupku startowym, zapewne chcąc zachować jak najwięcej sił na kraulową sztafetę oraz 100 m stylem motylkowym. Jedynym reprezentantem Polski w "królewskiej" konkurencji był zatem Kacper Majchrzak. Zawodnik Warty Poznań po raz trzeci w życiu złamał barierę czterdziestu dziewięciu sekund, pokonując dwie długości basenu w 48.98. Dało mu to 23. pozycję ze statą zaledwie osiemnastu setnych sekundy do szesnastego Velimira Stjepanovica z Serbii. - Już przed zawodami mówiłem, że nastawiam się głównie na 200 metrów i to był mój najważniejszy dystans. Setkę tez cały czas traktuję bardzo poważnie i przykładam się do niej, ale mój trening jest bardziej skonstruowany pod 200 metrów. Nie ma wielkiego dramatu, rezultat poniżej 49 sekund to i tak dobry wynik, ale do półfinału niestety nie wystarczył - mówił podopieczny Michała Szymańskiego.

Portal megatiming.pl składa podziękowania:
- wszystkim, którzy wsparli wyjazd redakcji na mistrzostwa świata przez zakup czepków i koszulek "WSPIERAM MEGATIMING.PL" oraz firmie H2O Shop,
- Paulinie Kujawie, Michałowi Harasimowi oraz Arturowi Żakowi za wsparcie finansowe na platformie PATRONITE, którego celem było sfinansowanie wyjazdu na mistrzostwa świata w Budapeszcie,
- Panu Zbigniewowi Dubielowi za wsparcie finansowe wyjazdu na mistrzostwa świata w Budapeszcie.

Portal megatiming.pl składa szczególne podziękowania Pani Katarzynie Stokowskiej za nieocenioną pomoc, wsparcie oraz zaangażowanie w pozyskaniu środków finansowych na wyjazd redakcji na mistrzostwa świata w Budapeszcie.

Partnerem relacji z mistrzostw świata w Budapeszcie jest Firma H2O Shop.

Starty Polaków w sesji finałowej - 26.07:
17:51
– 50 m stylem grzbietowym kobiet – półfinały
   Alicja Tchórz (1. półfinał, tor 1.)

19:05 – 800 m stylem dowolnym mężczyzn – FINAŁ
   Wojciech Wojdak (tor 5)